Dzieci stają się coraz bardziej bojaźliwe

Zakazy pokazywania scen drastycznych w ciągu dnia nie dotyczą programów informacyjnych. Dziecko nie potrafi odróżnić prawdziwego wydarzenia rozgrywającego się w rzeczywistym czasie od relacji filmowej – dla niego wszystko, co dzieje się w telewizji, dzieje się naprawdę i teraz. Nie rozumie także odległości geograficznej, więc to, co ogląda, odbiera jako rozgrywające się gdzieś w pobliżu, niemal na tej samej ulicy. Obecne relacje telewizyjne są coraz bardziej sugestywne i przejmujące, stąd też obawy psychologów, że mogą one wywołać u dzieci nadmierny stres i poczucie zagrożenia. Erie Vernberg, profesor klinicznej psychologii dziecięcej Uniwersytetu w Kansas, wyraził się następująco: „Wiadomości podawane przez media mogą nieodwracalnie umacniać i zwiększać doznania traumatyczne, ukazując sugestywne, pełne ładunku emocjonalnego obrazy aktów terrorystycznych i ich następstw. W poprzednich epokach ludzie mogli sobie co najwyżej wyobrażać podobne okropności, podczas gdy dzisiaj mogą oglądać je wciąż na nowo, i to w technikolorze”. Tak więc obawy rodziców i strachy dzieci idą ręka w rękę i stopniowo świat zewnętrzny zaczyna nam się jawić jako niewyobrażalnie niebezpieczne miejsce. I wcale nie pomaga nam fakt, że dla większości z nas, mieszkających w krajach rozwiniętych, życie tak naprawdę stało się bezpieczniejsze niż kiedykolwiek przedtem.

Witaj na moim serwisie! Blog poświęcony jest tematyce edukacji i wiedzy. Znajdziesz tutaj ciekawe informacje dotyczące systemu nauczania. Zapraszam do śledzenia na bieżąco.