Niedostatek więzi

Spowodowany jest także brakiem wiedzy i osobistych doświadczeń ze strony rodziców. Matka sześciomiesięcznego dziecka, zapytana, ile mówi do niego, odpowiedziała, że czeka, aż ono samo zacznie najpierw mówić. Inna matka niemowlęcia wyznała mi, że czasami pragnie przytulić swoje dziecko, boi się jednak, że w ten sposób mogłaby je za bardzo rozpieścić. Nietrudno się domyślić, że tak wychowywane dzieci zamkną się w sobie i – jeśli zgodzimy się z teorią Petera Hobsona – nie poczynią owych trzech spostrzeżeń ułatwiających późniejszą naukę w szkole.
Jeśli dodamy do tego, że rodzice z nizin społecznych często są pochłonięci kwestiami zwykłego przetrwania – zwłaszcza gdy ich pieniądze trafiają do rąk miejscowego dostawcy narkotyków albo rozpływają się w pobliskim pubie – to pogaduszki z dzieckiem muszą im się wydawać zwyczajną stratą czasu. Ciągłe skrzeczenie telewizora, tak jak to opisałam w części Uwaga, przepaść! w rozdziale 3, jeszcze pogłębia ten problem – po co zawracać sobie głowę rozmowami, skoro telewizor hałasuje już wystarczająco głośno?

Witaj na moim serwisie! Blog poświęcony jest tematyce edukacji i wiedzy. Znajdziesz tutaj ciekawe informacje dotyczące systemu nauczania. Zapraszam do śledzenia na bieżąco.