Przywoływanie strachu do porządku

Lęk bywa podstępny. Wzmacnia racjonalnie uzasadnione obawy i wywołuje całe mnóstwo nieracjonalnych. Istnieje przecież tyle rzeczy, których powinniśmy się obawiać – choroby, wypadki, przemoc, zbrodnie, pedofile i inni szaleńcy o diabelskich zamiarach, naturalne kataklizmy – media trąbią o nich na okrągło. Kiedy jednak narastająca paranoja zaczęła zagrażać emocjonalnemu, społecznemu i intelektualnemu rozwojowi naszych dzieci, nadszedł czas, aby się z nią rozprawić. Unikanie niepotrzebnych lęków przez ograniczenie wystawiania się na bombardowanie katastroficznymi wieściami wydaje się krokiem dość oczywistym. Nie zalecam tu bynajmniej polityki chowania głowy w piasek – w końcu każdy powinien wiedzieć, co dzieje się na świecie, i mieć świadomość realnych zagrożeń. Naprawdę jednak nie musimy zapraszać płynących nieprzerwanie wieści o kolejnych tragediach do naszych salonów i otaczać się nieszczęściem innych. Czytanie doniesień prasowych jest lepszym rozwiązaniem niż oglądanie telewizyjnych relacji. Skoro jednak decydujemy się na oglądanie, powinniśmy zwracać baczniejszą uwagę na to, co jest pokazywane, kiedy w pobliżu są dzieci; zdecydowanie też nie powinniśmy oglądać ciągłych powtórek.

Witaj na moim serwisie! Blog poświęcony jest tematyce edukacji i wiedzy. Znajdziesz tutaj ciekawe informacje dotyczące systemu nauczania. Zapraszam do śledzenia na bieżąco.