Z pewnym zdziwieniem czytamy powieści z dawnych lat

Z pewnym zdziwieniem czytamy powieści z dawnych lat, w których mąż mówi do żony nwścia pani, żona do męża waszmość dobrodzieju. Tak było! Dziś szczęśliwie formy rodzinne bardzo się uprościły. Niektórzy twierdzą, że aż zanadto. Chodzi o zwracanie się per ty dzieci do rodziców. Nié jest to regułą, lecz bardzo rozposzechnione. Są jeszcze wprawdzie rodziny, gdzie przestrzega się formy w trzeciej osobie („niech mi ojciec powie, czy mamusia pozwala”), ale o wiele częściej występuje bezceremonialne „ojciec, daj na kino” oraz „mamo, nie czekaj dziś z kolacją”. Czy to źle? Nie powiedziałbym. Forma ty znamionuje bliskość stosunków, czyli rzecz dla rodziny specyficzną. Nie mają tej szansy gramatycznej narody anglosaskie, posiadające jedyną formę you na wszelkie okoliczności.

Witaj na moim serwisie! Blog poświęcony jest tematyce edukacji i wiedzy. Znajdziesz tutaj ciekawe informacje dotyczące systemu nauczania. Zapraszam do śledzenia na bieżąco.